DKK dla miłośników kryminałów

Dyskusyjny Klub Książki dla miłośników kryminałów
Data: 14.05.2026 r.
Autor: Zygmunt Miłoszewski
Tytuł: Bezcenny
Liczba uczestników: 4
14 maja 2026 roku o godzinie 17:00 w pobliżu siedziby Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy we Wschowie ponownie, zachowując pozory braku zainteresowania, spacerowała ta sama mieszkanka małego miasteczka w lubuskim. Świadomość o stałej działalności piątkowego klubu zbrodni, czyli Dyskusyjnego Klubu Książki dla miłośników kryminałów, którą zyskała w ubiegłym miesiącu, oczekiwała jedynie na potwierdzenie. Nie dała się zwieść, mimo iż dla zmylenia tropu tym razem spotkanie odbywało się w czwartek. Postanowiła wykazać się odwagą godną pisarza wydającego swój debiut i tym razem niepostrzeżenie wejść do środka, zakradając się w odpowiednim momencie. Nie miała żadnego misternie opracowanego planu, jak tego dokonać, ale chęć przyjrzenia się bliżej zgromadzeniu kobiet z książkami była silniejsza niż drzemiący z tyłu głowy strach przed zdemaskowaniem. Gdy zegar na wieży ratuszowej pokazał godzinę 17:00 kobieta zbliżyła się do drzwi budynku i weszła do środka, eliminując każdy niepożądany hałas. Odczekawszy niedługą chwilę, upewniła się, że wszystkie członkinie tajnego zgromadzenia znajdują się na pierwszym piętrze. Wówczas z niemal chirurgiczną precyzją stawiała kolejne kroki, wspinając się po drewnianych schodach ku dźwiękom zagorzałej dyskusji. Tego popołudnia nie usłyszała jednak peanów pochwalnych, a gorzkie słowa krytyki. Jak się okazało, wnioskując ze szczątków słów, wyłapanych pomiędzy ciężkimi oddechami niepewności, klubowiczki rozmawiały o tajemniczym zaginięciu dzieła sztuki. „Bezcenny” obraz Rafaela Santi zniknął w okresie II Wojny Światowej. Padło również nazwisko niejakiego Zygmunta Miłoszewskiego, który bez wątpienia miał coś wspólnego z tym całym zamieszaniem. Kobiety mówiły o splątanych wątkach i mnogości bohaterów, a także rozbudowanych opisach drogi oraz działalności historyczki sztuki i urzędniczki Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Dotarłszy do miejsca spotkania, obserwatorka dojrzała pomiędzy półkami uginającymi się od stosów przeróżnych tomów grupę rozprawiających o sekretach kobiet, wśród których każda trzymała swój egzemplarz książki z czarną okładką. Wtem, na skutek zbyt energicznych ruchów, jedna z desek drewnianego parkietu wydała z siebie rozpaczliwe skrzypnięcie, co spłoszyło podglądaczkę, która czym prędzej, nie chcąc zostać zauważona, rzuciła się do ucieczki. Po opuszczeniu budynku i złapaniu oddechu ulgi kobieta ukryła się za rogiem, mając jednak kwitnący skwer i plac przylegający do biblioteki w zasięgu wzroku. Niedługo potem ciężkie drzwi instytucji się uchyliły, a w nich stanęły członkinie klubu z kolejnymi książkami w rękach. Tym razem na okładce widniały następujące napisy: Paulina Świst „Paprocany”. Obserwatorka powzięła podejrzenie, że owe lektury służą szyfrowaniu ważnych wiadomości. Ta myśl szybko stała się bodźcem do rozbudzenia chęci odkrycia prawdy, dlatego w piątek, 26 czerwca, o tej samej porze podglądaczka znów będzie oczekiwać na Placu Farnym…

